top of page

W niebie Chagalla

Niebieski, błękitny, chabrowy, indygo, lazurowy, granatowy, kobaltowy, modry, szafirowy, turkusowy. Kolor nieba. Pomyślałam wtedy: żeby choć trochę pisać tak jak Chagall potrafił malować niebieskim. Tyle jego odcieni. I ten szczególnie intensywny niebieski wypełniający witraże nicejskiego muzeum malarza - zmieniający się wraz z porą dnia z jednej strony, a perspektywą patrzącego z drugiej. 

 

Nie mogłam przestać patrzeć. Pewne jest, że lazurowy krajobraz południa Francji mocno wypełnił kolorem prace malarza. Ale Chagall zawsze “malował głębokimi kolorami, nasycając świat wokół siebie atmosferą magii i snu” (Michael Bird). U Chagalla latają ludzie, unoszą się w powietrzu przedmioty, rzeczy występują do góry nogami. Kolor i światło. 

 

Tego dnia, kiedy odwiedzam Musée national Marc Chagall jestem sama i oglądam dużo, ale zapamiętuję głównie niebieski i obraz o biblijnej tematyce: Walkę Jakuba z aniołem. Dziwię się, że stoję przed nim poruszona. Już sama tematyka wydaje mi się zbyt klasyczna, zbyt sztampowa, do tego przecież nie wierzę, a na pewno nie w ten standardowy sposób, którego chciano mnie nauczyć. Tak, nauczyć. W kraju, w którym dorastałam, wiary się naucza, wiarę się tłumaczy, wiarę wkłada się w ramy 45-minutowych lekcji odbywanych w ławkach, do wiary się przekonuje nagrodami niebieskimi i strasząc karami piekielnymi. A mimo to stoję przed tym obrazem wzruszona. Zastanawiam się, czy widzą to inni, ale obawiam się obejrzeć i sprawdzić. Zresztą postanawiam, że to nie ma znaczenia. Idę dalej. Ta scena nie da mi spokoju i wrócę tu z powrotem po przejściu całej ekspozycji. Wrócę jeszcze raz przyjrzeć się mitycznym postaciom, zwierzętom, ludziom i tej dziwnej matce z dzieckiem w prawym dolnym rogu. Czuję, że to, co dzieje się na obrazie, od jakiegoś czasu dzieje się też we mnie. Toczę swoją walkę. Ze sobą, z życiem i tym, co ono przynosi. Poddanie przyjdzie dużo później. W jakimś sensie zadzieje się podobnie: po przejściu galerii wrócę do początku. Zobaczę siebie, nie imię, a to, że jestem. To będzie jak kolor i światło na obrazach Chagalla. A właściwie eksplozja kolorów.

IMG_2641_edited.png

Sen Jakuba, 1960-1966, olej na płótnie

IMG_2639_edited.png
IMG_2645_edited_edited_edited.png

Adam i Ewa wygnani z raju, olej na płótnie, 1961

Wkrótce nadejdzie świt. Jakub pada na kolana przed aniołem po walce, która trwała całą noc. 

Studium Jakuba walczącego z aniołem, 1960-1966, olej na płótnie

IMG_2669_edited.png

Niebieski cyrk, 1950, olej na płótnie

Witraż w Musée national Marc Chagall,
18 marca 2019

Nicea, marzec 2019

ja, 18 marca 2019

Ja w Internecie 

Media

Wszelkie zapytania o współpracę
redakcyjną 
lub zgody na publikację

proszę kierować na

magdam.wasilewska@gmail.com

© 2026 by Magdalena Wasilewska and Magdalena Gołębiewska. 

Twórczośċ

Piszę opowiadania, reportaże, 

scenariusze i felietony. 

Często tworzę będąc w podróży. Wrażenia z miejsc
i spotkań publikuję jako Skrawki.
 

Może i Ciebie zabiorą w podróż.

bottom of page